Grudniowy numer Rowertour (nr 12/2009) jest już w sprzedaży. Tym razem o naszych rowerowych przygodach możecie przeczytać w artykule "Ze Stambułu na Lesbos". Nasze zdjęcie już po raz trzeci znalazło się na okładce miesięcznika. Po raz kolejny także nasza podróż została wybrana "wyprawą numeru".
"(...) Zrzucamy sakwy z rowerów i zabieramy się za rozbijanie namiotu. Tak dla świętego spokoju kieruję światło czołówki na podłoże. Już po chwili namiot wraz z sakwami ląduje z powrotem na bagażniku a my w pośpiechu oddalamy się z tego miejsca, w którym robale występują liczniej, aniżeli we wszystkich częściach przygód Indiany Jones’a razem wziętych. Po jakichś dwóch kilometrach nocnej jazdy skręcamy do niewielkiego portu, gdzie na końcu jednego z betonowych pomostów rozstawiamy namiot. Snopy naszych latarek skrupulatnie przeczesują podłoże w poszukiwaniu potencjalnych karaluchów, które mogliśmy tu zaimportować. Za wyjątkiem jednego robala, czysto. Tej nocy śpimy jak zabici. (...)."