"Namibia - część III" w kwietniowym numerze Rowertour (2015-04-01)

rowertour 04 2015 Namibia (Miesięcznik "Rowertour", kwiecień 2015)."Witamy na Marsie" - taki tytuł ma trzecia i zarazem ostatnia część naszej opowieści o Namibii. Mamy nadzieję, że Wam się, Drodzy Czytelnicy, spodoba!

"(...) - Czarna mamba? Jest zima, więc raczej nie powinniście jej spotkać na swej drodze, ale też nie da się tego wykluczyć. Dochodzi do czterech i pół metra długości, przeważnie ucieknie zanim zdążycie ją zobaczyć. Mamba może być szara lub też zupełnie jasna – czarne to jest wnętrze jej pyska. Pamiętam jak kiedy mieszkałem jeszcze na północnym wschodzie, widywało się je niemal każdego roku. Nigdy nie zapomnę, jak zobaczyłem mambę na ścieżce nieopodal naszej farmy. Wielka, cztery metry jak nic, najwyżej dwadzieścia pięć kroków przede mną. Jasna cholera, najwyraźniej poczuła sie zagrożona, oto bowiem sunie wprost na mnie. Sunie to mało powiedziane, pędzi z prędkością błyskawicy! Uwierzcie mi, nie chcielibyście stanąć oko w oko z najszybszym wężem na świecie, zdolnym do pokonania pięciu metrów w ciągu sekundy. Nie zastanawiam się długo, wyjmuję rewolwer i strzelam. Chybiam, pocisk trafia tuż obok jej głowy. Mamba, jakby ze zdwojoną wściekłością, naciera dalej. Ręka trzęsie mi się jak pijakowi w białej gorączce. Chybiam po raz kolejny, nerwowość targa moim ciałem, jestem w niezłych opałach. Ależ w człowieku tkwi potężna mobilizacja, jak potrafi być precyzyjny gdy stawką jest jego życie. Oto bowiem trzeci strzał trafia dokładnie w sam środek jej głowy, roztrzaskuje ją na drobne kawałeczki. Mamba leży ledwie trzy kroki przede mną. Od tego momentu nie wątpię już, a przyznam, byłem sceptyczny, że historia opowiedziana przez mojego ojca była prawdziwa. Pamiętam ten dzień kiedy przyszedł do domu i opowiedział w emocjach, a zobaczyć go w emocjach można było doprawdy nieczęsto (...)"

You are here: Home Namibia cz. III