Bezpieczeństwo – w każdym momencie czuliśmy się całkowicie bezpiecznie.

Pogoda – zmienia się tu jak w kalejdoskopie, można doświadczyć wszystkich kaprysów klimatu. Dlatego jadąc do Skandynawii należy być przygotowanym zarówno na kilkudniową jazdę w deszczu jak również koniecznie należy zabrać kremy z wysokim filtrem na wypadek piekącego słońca. Co dziwne, poprawa pogody wieczorami (bezchmurne niebo) NIGDY nie przełożyła się na dobrą pogodę rano: wieczorne promienie słońca były jednoznaczne z tym, że o świcie będzie lało.

Noclegi – zawsze nocowaliśmy „na dziko” – uroczych miejsc nie brakuje, ze znalezieniem miejsca na biwak nie powinno być problemów (gorzej może być z wbiciem śledzi namiotowych).

Oświetlenie – jazda przez liczne norweskie tunele bez oświetlenia to samobójstwo. Poza tunelami oświetlenie będzie raczej zbędne (o ile wybieramy się w okresie czerwiec-sierpień). Po długim okresie „białych nocy” bardzo dziwne uczucie przynosi zetknięcie ze światłem elektrycznym i zapadającym zmrokiem (dopadło nas to w pociągu relacji Gdynia-Kraków).

Śpiwór – po kąpieli w zimnym jeziorze nasze puchowe śpiwory „Małachowski” naprawdę szybko nas rozgrzewały i zapewniały duży komfort..

Kuchenka – kartusze z gazem (np. Primus) są dwukrotnie droższe niż w Polsce. Optymalnym rozwiązaniem wydaje się palnik mogący pracować na wielu różnych rodzajach paliwa: benzyna ekstrakcyjna, bezołowiowa, olej napędowy i oczywiście gaz (w tym roku zabieramy taki właśnie palnik: Primus „Multifuel”).

Worek na wodę (z końcówką prysznicową) – nabieramy ciepłą wodę na stacji benzynowej, sklepie itd. i mamy ciepły prysznic.

Dla kogo: trasa dla bardziej zaawansowanych rowerzystów (głównie ze względu na dużą ilość wymagających podjazdów w rejonie norweskich fiordów). Dla mniej zaawansowanych turystów rowerowych rajem będzie Szwecja. Oczywiście możliwa jest także opcja zwiedzania jedynie wybranych rejonów Norwegii oraz stosowania pewnych ułatwień: pociąg, autobus, prom itd.

You are here: Home Informacje praktyczne