Wizy: Aby wjechać na terytorium Turcji konieczna jest wiza. Kupimy ją na lotnisku za 15 Euro (ważność 30 dni).

Koszulki: Syntetyczne ubranie zupełnie nie zdaje egzaminu w gorącym i suchym klimacie. Podstawową właściwością materiałów syntetycznych jest szybkie wysychanie, nieutrzymywanie wilgoci. A przecież chodzi o coś wręcz przeciwnego. Z tego względu używaliśmy wyłącznie bawełnianych bluz-koszulek z długim rękawem. Na to ubieraliśmy drugą warstwę bawełny, T-shirt. Wszystko w białym kolorze (najlepiej odbijającym promienie słoneczne). Cały czas staraliśmy się utrzymywać ubrania mokro-wilgotne. Nawet przy niewielkiej prędkości w największym upale zapewnialiśmy sobie w ten sposób niezłe chłodzenie. Kiedy ubrania stawały się suche, komfort jazdy spadał gwałtownie. W samych T-shirtach pedałowaliśmy jedynie wcześnie rano lub wieczorem, kiedy promienie słońca nie paliły skóry. W 2006 roku podczas podróży przez Bałkany używaliśmy jedynie syntetycznych ubrań, nie zakrywaliśmy ramion ani ud, co było poważnym błędem. Odsłanianie ciała powoduje szybkie odparowanie wody z organizmu i utratę soli, a także oczywiście narażenie skóry na silne promieniowanie UV.

Spodnie: nie eksponowaliśmy ud. Na krótkie spodenki kolarskie ubieraliśmy dłuższe, zakrywając uda. Komfort jazdy: bardzo dobry.

Nakrycie głowy: kasków rowerowych nie używaliśmy, cały czas nasze głowy osłaniały kapelusze, które nieustannie nawadnialiśmy.

Obuwie: wprawdzie sporadycznie nosiliśmy sandały podczas jazdy, jednak nie jest to najlepszy pomysł. Sandały nie ochronią stóp przed niezwykle kłującą roślinnością, insektami, skałami, żmijami lub skorpionami. Poza tym, w sytuacjach gdzie przez dłuższy czas zmuszeni jesteśmy do pchania roweru pod górę, sandały także wypadają gorzej od klasycznego obuwia (oczywiście lekkiego i przewiewnego).

Woda: Na wyspach greckich prawie zawsze wodę czerpaliśmy z przydrożnych ujęć. Tam gdzie wodę pili tubylcy, piliśmy i my.  Na Chios i Ikarii okazjonalnie w takich publicznych ujęciach woda okazywała się gorąca. Na Samos była z reguły wyjątkowo zimna, wręcz lodowata. Na Paros z kolei odradzano nam picie wody ze względu na jej rzekomo niekorzystne dla zdrowia nasycenie minerałami.

You are here: Home Informacje praktyczne