iceland_cycling

Ekwipunek: GPS – pomaga w poruszaniu się po mało ruchliwych przedmieściach Reykjaviku i uniknięcie sporych odcinków ruchliwych dróg. Bez GPS-u na pewno nie zdecydowalibyśmy się na przejechanie kilku dróg, których nie mieliśmy na naszej mapie. Kuchenka – z racji ekonomii najbardziej polecamy kuchnie na benzynę. Jednak drugi palnik na gaz też by się przydał, szczególnie kiedy pogoda zmusza nas do koczowania w namiocie. Namiot – zadbajcie o konstrukcję odporną na porywisty, nawet huraganowy wiatr. My na Islandii mieliśmy namiot Marabut model „Arco”, spisał się poprawnie. Konstrukcja bardzo dobra, materiałowo znacznie słabiej.

Kiedy jechać – optymalnym okresem wydaje się okres od czerwca do września (ze wskazaniem na VII-VIII), kiedy to dni są długie (dzień polarny), temperatury umiarkowane i drogi wolne od śniegu. A tak najlepiej to jechać teraz, kiedy wartość korony islandzkiej w stosunku do Euro znacznie spadła.

Klimat – Nieprzewidywalny, warunki potrafią się zmienić diametralnie w przeciągu 10 minut! Aby uniknąć niemiłych niespodzianek, należy przygotować się na warunki bardzo trudne,  ekstremalne, przygotować się na „hardcore” i porządną wyrypę. Prawdopodobnie będzie znacznie łatwiej.

Rower – poza Reykjavikiem zakup części rowerowych będzie mocno utrudniony jeśli nie niemożliwy.  Dlatego należy naprawdę poważnie podejść do tematu, zaopatrzyć się w „pancerny” sprzęt – nie zapominajmy, że wyprawa jest tak dobrze przygotowana, jak jej najsłabsze ogniwo. Jeśli np. posypią się obręcze w naszym rowerze (narażone na uderzenia kamieni, przeciążenia w licznych dziurach) może być to spory problem. Oczywiście można zrezygnować z dróg nieutwardzonych i jechać „Ring Road” jednak wówczas zobaczymy głównie … samochody. Podczas całej wyprawy wymieniliśmy dwie linki od przerzutek i klocki hamulcowe. Niezwykle istotna częścią ekwipunku była przyczepka „Extrawheel”, która rewelacyjnie spisywała się na piaskach i wybojach. Pozwoliła nam także zaprowiantowywać się na dłuższe okresy czasu. Znacznie zredukowała nacisk na tylne koło, co być może zapobiegło uszkodzeniu obręczy (która podczas kolejnej wyprawy na Kaukaz (2011) pękła już drugiego dnia…

Śpiwór – my mieliśmy puchowe Małachowskiego. Jednak najprawdopodobniej wypełnienie primaloft byłoby lepsze z racji większej odporności na wilgoć.

Żywność – najlepiej zaopatrywać się w dużych supermarketach (Bonus, Netto), gdzie ceny są znacznie niższe niż w małych sklepach. Głównym zadaniem przyczepki był transport żywności, zazwyczaj robiliśmy zapasy na 6 dni, więc nie musieliśmy wybierać trasy pod kątem uzupełniania prowiantu, pozwoliło nam to dotrzeć do wiele odludnych miejsc bez zbędnego stresu.

You are here: Home Informacje praktyczne